Dzień… developera

Praktycznie od dnia pierwszego zaglądam i majstruję pod maską Mac OS X. Spróbuję w tym wpisie podsumować trochę swoje obserwacje, patrząc oczywiście z pozycji rubisty i celowo pomijając wady i dostrzeżone niedostatki :)
Przeczytaj cały wpis »

[ ]

Komentarze (6)

Dzień 5

Uff pięć dni za mną, powoli przyzwyczajam się do makowych dziwactw (odzwyczajając się od windowsowych). Swoje obserwacje i zastosowane wytrychy postanowiłem przedstawić ponownie w stylu netto, zauważyłem bowiem, że bullety dają najlepszy stosunek sygnał/szum :)

Przeczytaj cały wpis »

[ ]

Komentarze (10)