I Ty możesz zostać Tolkienem
Nie jestem zbyt namiętnym graczem, do tego zwykle po chwili grania zaczynam się zastanawiać - ale jak oni to zrobili, a dalej to już wiadomo… czy takie coś to trudno zrobić? a jak? itd., itd… jednym słowem koniec grania :)
Zdarzają się jednak gry, na które zwracam uwagę w sposób szczególny, jednym z takich tytułów jest Spore. Ostrzę sobie na nią zęby już od jakiegoś czasu, na szczęście do oficjalnej premiery zostało już tylko kilka dni.
Cóż takiego niesamowitego jest w Spore?
To proste, POMYSŁ, gra początkowo miała kryptonim ‘Sim Everything’, co dużo mówi o ambicjach pomysłodawcy Willa Wrighta. Koniec z symulacjami jednego układu, teraz tworzysz życie całego gatunku od komórki do podboju kosmosu! Will Wright tak mówi o swoim pomyśle:
“I didn’t want to make players feel like Luke Skywalker or Frodo Baggins. I wanted them to be like George Lucas or J.R.R. Tolkien.”
Założenia gry są więc takie, że mamy kilka etapów ewolucji różniących się całkowicie wyglądem i stylem gry. Wright tak porównywał te fazy z różnymi popularnymi grami komputerowymi:
- Faza komórki, podobna do Pac-Mana.
- Faza organizmu, Diablo.
- Faza plemienia, Populous.
- Faza cywilizacji, Risk i Civilization.
- Faza kosmiczna, z elementami przypominającymi Destroy All Humans!.
Przyznacie, że to się nazywa Ambitne Zaatakowanie Problemu. Polska premiera gry jest zapowiedziana na 5-go września, znakiem czasu jest to że gra ma pojawić się także w wersji na iPhone’a i Mac OS X.
Oczekiwanie na premierę może umilić Fabryka Stworów - jeden z elementów Spore udostępniony kilka tygodni temu na oficjalnych stronach. Korzystając z fabryki można zbudować swojego stworka testując część (po ilości wolnych miejsc w edytorze widać, że małą część) pomysłów twórców Spore. Nie mogłem sobie oczywiście odmówić tej chwili zabawy w Kreatora… i tak oto, moi drodzy czytelnicy, proszę poznajcie Gorgoncjusza Silnogębego:
A oto jak wygląda tworzenie stworka:
Oczywiście po kilku chwilach zabawy i zachwytu rodzi się mi głowie myśl…. aaale jak oni to zrobili :))
Okazuje się, że aby zaanimować kształt i zachowanie obiektu, który jeszcze nie istnieje silnik gry musi korzystać z wielu nowatorskich technik. Twórcy gry korzystali m.in. z doświadczeń ludzi z demosceny, w dużym uproszczeniu chodzi o tworzenie animacji przez jej wyliczanie ‘w locie’, a nie odtwarzanie całych, wcześniej przygotowanych sekwencji (np: marsz, bieg, obrót, itd.), jak ma to miejsce w normalnych grach 3D. W przypadku demek ta technika daje oszczędność miejsca, w Spore chodziło o rozwiązanie nieskończonej liczby kombinacji w łączeniu ze sobą stawów, szczęk, nóg, czułków itd, itd. Bardzo ciekawa jest prezentacja Chrisa Heckera jednego z magików odpowiedzialnych za techniczną część gry.
Jak gra zostanie przyjęta przez rynek? Jaka będzie jej grywalność? Rzecz jasna nie sposób tego przewidzieć ex catedra, oczekiwania rynku są spore, ale i twórcy nie są nowicjuszami więc pojedynek może być wyrównany :)
Bawiąc się fabryką stworów zauważyłem jak sprytnie w cały pomysł jest wpleciony internet: tworzone stworki można publikować w Sporopedii, nakręcony filmik jednym klikiem wrzucić do YT, stworki innych Sporopidian (ale nazwa mi się wymyśliła) można modyfikować, itd.
Przyznaję, po pierwszym przeczytaniu o pomyśle tej gry pomyślałem - oto pomysł na grę godną XXI wieku i dzisiejszych komputerów. Zgodzicie się, że to nie liczba trójkątów w scenie czy hektolitry krwi wytaczanej z rywali, ale właśnie Pomysł różni Grę od gra-ta.
Aktualizacja (31-08-2008) Jak donosi CyberJoy, każdy kto zamówi(ł) w przedsprzedaży Spore, może już dziś pobrać grę z sieci… w 99% :)
[]










Shoovi said,
sierpień 29, 2008 @ 11:23
… w takim razie może Cię zainteresować polski projekt rozwijany już od kilku lat http://www.framsticks.com/ Choć to nie gra to zabawa jest przednia ;)
Bywaj
daniel said,
sierpień 29, 2008 @ 12:04
Znam framiaki, znam :) mimo wszystko stopień złożoności Spore jest imho znacznie wyższy. A jednocześnie przecież gra musi mieć swoją atrakcyjność.
Dzięki za linka, zawsze może się przydać innym odwiedzającym jarmark.
Shoovi said,
sierpień 29, 2008 @ 12:18
;) Przy okazji jednym z autorów frammsów jest były Amigowy demoscenowiec ;)
daniel said,
sierpień 29, 2008 @ 12:21
Amiga RULEZ :))))))
Shoovi said,
sierpień 29, 2008 @ 12:31
4ever,
Hey widzę że brat służył w zakonie i wyznawał(?) tą samą religię ;)))
daniel said,
sierpień 29, 2008 @ 12:35
A jakżeby inaczej! Oto moja ścieżka wiary: C64, A500 + dwa kickstarty, A1200+HDD+030 :) ech ówczesne maszynki miały chyba duszę w porównaniu do dzisiejszych tokarek na których pracujemy…
Shoovi said,
sierpień 29, 2008 @ 12:43
C64, A600, A1200, A1200 HD - MC030 pozostał w sferze marzeń ;)
Dokładnie tak były to czasy szczerości, ściema nie przechodziła. W jakiej grupie byłeś?
daniel said,
sierpień 29, 2008 @ 12:55
Nope, ja raczej pisałem rzeczy pod OSa, miałem nawet ‘komercyjną’ gierkę :) Kibicowałem m.in freezers-om, swoją drogą ciekawe co teraz chlopaki porabiają…
Shoovi said,
sierpień 29, 2008 @ 12:59
Freezers - “let’s the winter be forever” :) dobrzy byli (nowa fala ;)
Też stworzyłem komercyjny produkt ;) hehe mocne słowo, to nic że prawie nic na tym nie zarobiłem ale, to pudełko, ta okładka, instrukcja obsługi ;)))
Wielu z demoscenowiczów rozjechało się po świecie już zimy temu, trochę z nich jest w kanadzie itd.
daniel said,
sierpień 29, 2008 @ 13:19
A Ty? Jaka grupa?
Shoovi said,
sierpień 29, 2008 @ 13:22
Nikomu nieznany Clan ;) wydający Izwiestię (wcześniej Bumeranga) a potem Iris.
Jarmark.org » amigowe korzenie said,
wrzesień 1, 2008 @ 19:53
[…] Po dyskusji w komentarzach sprzed kilku dni przypomniałem sobie o książce, którą przeczytałem jakiś czas temu, a zapomniałem o niej wspomnieć na jarmarku… Teraz się poprawiam, jeżeli więc skróty: VIC, SID, AGA, ECS, HAM coś Ci mówią to […]