Czechowicz vs Wiatr zakład o high-tech znad Wisły
Gazeta opublikowała wczoraj informację o ciekawym zakładzie miedzy dwoma przedstawicielami funduszy wysokiego ryzyka. Panowie Tomasz Czechowicz (MCI) i Dariusz Wiatr (Hexagon Capital) zawarli zakład o to czy do końca 2008 roku powstanie w Polsce spółka z szeroko rozumianej branży high-tech o randze porównywalnej z firmą Skype.
Jako kryterium sukcesu przyjęto miejsce w pierwszej trójce wśród firm europejskich pod względem popularności marki, liczby klientów lub udziału w rynku. Za sukcesem uznane zostanie także pozyskanie wsparcia z funduszu VC który jest w światowej czołówce. Jeżeli firma spełniająca powyższe kryteria narodzi się w innym kraju naszego regionu jest remis.
Gdyby za dwa lata okazało się, że to Czechowicz miał rację i rzeczywiście mielibyśmy w Polsce firmę o pozycji porównywalnej z dzisiejszym Skype – to byłaby naprawdę Duża Rzecz. Niestety bardziej przekonują mnie argumenty jego oponenta… obym się mylił!
Zakład wzbudził całkiem ożywioną dyskusję na forum gazety.
[startup]








ciukes said,
październik 19, 2006 @ 15:12
stawiam 9 do 1 na “nie uda sie”.
Moje uzasadnienie jest proste: Podobno nasi wynalezli jako pierwsi niebieski laser - a i tak nie mogli sobie poradzic zeby zrobic z niego dochodowy biznes.
Jesli pojawi sie jakas blyskotliwa jednostka (albo nawet zespol) to bedzie jak w zartach o terrorystycznym ataku na Polske: “okradna ich, opluja i zniecheca”.
daniel said,
październik 19, 2006 @ 15:14
może chociaż remis się uda zrobić :)
ciukes said,
październik 20, 2006 @ 12:00
Setki milionów na nowe technologie
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3693836.html
Czy to swiatelko w tunelu? Byc moze. Jednak bez rozprawienia sie z urzednicza masa wiekszosc impetu rozbije sie na urzedowych biurkach. Nadal podtrzymuje zdanie ze przede wszystkim nalezy uwolnic Polske od bezsensownych procedur prawnych i zapewnienic graczom uczciwe warunki (precz z dowolnym interpretowaniem prawa finansowego! )
ciukes said,
październik 20, 2006 @ 15:51
Ja wiem ze to coraz bardziej off-topic ale nie moge sie powstrzymac…
>Nadal podtrzymuje zdanie ze przede wszystkim nalezy uwolnic
>Polske od bezsensownych procedur prawnych i zapewnienic
>graczom uczciwe warunki (precz z dowolnym interpretowaniem
>prawa finansowego! )
>
Chyba moje mysli maja moc sprawcza:)))
Będzie jedna interpretacja prawa podatkowego?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3693390.html
Suler said,
październik 22, 2006 @ 22:42
To nawet nie chodzi o te wszytkie prawne i okołoprawne przeszkody w budowaniu przedsiębiorstw. Raz - czy jest potencjał intelektualny, wiedza, doświadczenie. Dwa - czy Polska do dobry rynek na start innowacyjnego produktu? Moim zdaniem jeszcze nie… Może kiedyś ;-)
jasiek said,
październik 30, 2006 @ 22:16
Nie ma szans.
Po pierwsze dostęp do kapitału w Polsce jest cholernie trudny. Jeśli sam nie odziedziczyłeś spadku po dziadku ze Szwajcarii, to szanse, że będziesz w stanie przez rok, półtora utrzymać zespół programistów przy sobie są nikłe.
Pomijając powyższe, możnaby tworzyć produkt (przykład: Skype), który doskonale sprzedawałby się w całej Europie/świecie, ale chcąc stworzyć taki produkt, trzebaby znajdować się tam, gdzie zainteresowanie tym produktem (i szanse na szybkie udoskonalanie go) jest największe, czyli tak naprawdę … poza Polską.
Ostatnim problemem jest to, że nadal większość polaków nie ma zbyt wiele disposable income i zwyczajnie nie będzie korzystać z niektórych produktów/usług, bo mają ważniejsze wydatki.